poniedziałek, 11 marca 2013

Kozie Grzbiety (Karkonosze)

Jesień 2012.



Kozie grzbiety (czes. Kozí hřbety, 1321-1422 m n.p.m.) – grzbiet górski w Sudetach Zachodnich w paśmie Karkonoszy, po ich czeskiej stronie.
Grzbiet położony jest na północny wschód od miejscowości Szpindlerowy Młyn (Špindlerův Mlýn) na obszarze czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego, w środkowo-południowej części Karkonoszy. Rozciąga się równolegle do Śląskiego Grzbietu, a oddzielony jest od niego obszarem źródliskowym Łaby (Sedmídolí). Grzbiet ciągnie się od Doliny Łaby (Labský důl) na zachodzie do Łącznej Góry (Luční hora) na wschodzie.
(Wikipedia)



Mimo obecnie panującej zimy, która nie może tak do końca nas opuścić, powracam w klimaty jesienne. Od kiedy ujrzałem po raz pierwszy z daleka Kozie Grzbiety (bardzo charakterystyczny grzbiet górski w czeskich Karkonoszach) - już wiedziałem, że jest jedną z najatrakcyjniejszych części Karkonoszy. Podobno Kozie Grzbiety to jedyna skalna grań w Sudetach z prawdziwego zdarzenia. Dla turystów dostępna jest niestety tylko mała wschodnia część tej grani, gdzie znajduje się wspaniały punkt widokowy (szczyt Krakonos 1422m n.p.m.). Właśnie to miejsce było celem mojej kolejnej wycieczki w czeskie Karkonosze.

Kozie Grzbiety (Kozi Hrbety) w czeskich Karkonoszach


Droga w kierunku Kozich Grzbietów i Krakonosa




Widok na szczyt Zelezna Hora(1283m m.n.p.) ze szlaku czerwonego prowadzącego na Kozie Grzbiety


Zelezna Hora(1283m m.n.p.)


Droga w kierunku Kozich Grzbietów i Krakonosa



Trasa przebiegała następująco:

  • - start w Spindlerovym Mlynie (parking w dzielnicy Svaty Petr, około 850m n.p.m.) 
  • - punkt widokowy na Kozich Grzbietach 
  • - Krakonos (czerwonym szlakiem, 1422m n.p.m.) 
  • - czeskie schronisko Lucni Bouda (czerwonym szlakiem, 1410m n.p.m.) 
  • - czeskie schronisko Bile Laby (niebieskim szlakiem, 1000m n.p.m.) 
  • - zejście do Spindlerovego Mlyna (żółtym szlakiem) 
Prognoza pogody była bardzo dobra i tak w rzeczywistości było. Dodatkową atrakcją wycieczki był dość niski poziom chmur tego dnia. Do wysokości około 1100m n.p.m. dzięki tym chmurom niestety ciekawych krajobrazów nie można było dostrzec. Natomiast powyżej już było niesamowicie pięknie. :-) Ponownie zachwyciły mnie krajobrazy czeskich Karkonoszy, a Kozie Grzbiety podobnie jak z dalszej odległości, z bliska również robią duże wrażenie. Muszę stwierdzić, że rzeczywiście takiej stromej i skalistej grani jeszcze nie widziałem w Sudetach.

Wycieczka okazała się dość łatwa (przewyższenie około 650m), tak więc polecam tę trasę wszystkim bez wyjątku. Wspaniałe krajobrazy na pewno zadowolą każdego... :-)

Widok na Kozie Grzbiety z czerwonego szlaku


Widok na Kozie Grzbiety(czes. Kozi hrbety)


Szczyt Krakonos(1422m n.p.m.)


Krajobraz Karkonoszy z punktu widokowego na Kozich Grzbietach


Czeskie schronisko Lucni Bouda(1410m n.p.m.) i Śnieżka(1602m n.p.m.)




Czeskie schronisko Lucni Bouda(1410m n.p.m.)

31 komentarzy:

  1. widoki zapierają dech w piersiach. Jak dobrze, że wędruje z Tobą, bo tyle pięknych obrazów bym ominęła:)
    Zdjęcia, jak zawsze, przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiosna na większości:) Pięknie! Najbardziej urzekają mnie góry otulone chmurami. Jest w tym coś magicznego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te Karkonosze... a jeszcze przeze mnie nie odkryte :( Zdjęcia wprost magiczne, aż się oko cieszy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie. Mimo inwersji widoczność znakomita. Gratuluję. Mnie Kozie Grzbiety taką aurą nie rozpieszczały ani razu (byłem dwa na tym szlaku). Ale może w tym roku? Bardzo bym sobie tego życzył, bo w istocie to miejsce jest wspaniałe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Hoho, cóż za nasycenie barwowe! Bardzo miło i leniwie mi się przespacerowało, dzięki wynalazkowi internetu :) Dziękować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe widoki, dla nich warto zrobić wysiłek i wybrać się w góry. Piękne zdjęcia, cudowne kolory.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czeskie Karkonosze zawsze wydawały mi się piękniejsze ;-)
    Kolejna cudowna wycieczka i wymarzona pogoda. Zdjęcia bajeczne.
    Narobiłeś mi chętki na odwiedzenie tego Krkonoša ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia rewelacyjne. Wspaniała promocja Karkonoszy. A pogodę miałeś wspaniałą i widoczność marzenie. A wycieczka naprawdę warta powtórzenia - narobiłeś mi smaku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałeś wspaniałą pogodę! Chyba kiedyś powtórzę twoją trasę, aby też ujrzeć tak piękne górskie krajobrazy, zdjęcia są naprawdę niesamowite, a Śnieżka po prostu przepiękna w tle! Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jacie! Jak tam pięknie!!! I te chmuro-mgły! :)... Ach!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zwykle powaliły mnie Twoje zdjęcia, ich uroda jeszcze bardziej wydobywa piękno pejzażu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. szczyty w chmurach zawsze robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czesi maja te piekniejsza, a na pewno ciekawszą stronę Karkonoszy, dobrze, ze jest ona i dla nas dostepna, bez paszportów;)

    A Ty, jak zwykle, pogode miałeś znakomitą!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że przynajmniej przez chwilę śnieg zniknął! Zdjęcia jak zawsze po mistrzowsku oddają cudowną atmosferę gór :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniała wycieczka a zdjęcia .....brak słów, żeby mi się kiedyś udało choć jedno takie zrobić. Miłej niedzieli, Alina.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam Twoje górskie relacje zarówno ze względu na stronę opisową jak i wspaniałe zdjęcia. Przepiękna wycieczka, marzę o powrocie w te strony i mam nadzieję że może w przyszłym roku uda mi się pójść w Twoje ślady. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczna relacja i te cudowne zdjęcia! jak ja bym chciała zrobić tę trasę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawie tutaj, podoba mi sie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że to błąd, że jeszcze nie byłam w Karkonoszach... I że już wkrótce będzie mi je dane nieco przedreptać :) Klimatyczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widoki zapierają dech! Aż się chce ruszyć Twoim śladem by doświadczyć tego wszystkiego na własne oczy.

    OdpowiedzUsuń
  21. No, no, takie grzbiety to można głaskać :) Wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładna trasa. Byłem w Karkonoszach po naszej stronie granicy i u źródeł Łaby. Widzę, że widoki po czeskiej stronie są równie ciekawe i warto się tam wybrać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Aż chciałoby się tam być i wędrować tak po górach. Wolę jednak, gdy jest ciepło. Ciekawy jestem, czy w tym czeskim schronisku podają grochówkę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przejdę się tą trasą w ostatnim tygodniu sierpnia - ciekawe, czy uda mi się z pogodą :-))))

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękne, przecudne widoki! Aż nie mogę uwierzyć, że to tak blisko :)

    OdpowiedzUsuń
  26. W miniony weekend tam byłem :) Spałem na szczycie Krakonosa :) Super było :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Planujemy za miesiąc z mężem taką wycieczkę. Chciałabym zapytać, ile czasu zajmuje taka wycieczka i jakim szlakiem ze Spindlerovego? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne zdjęcia i przydatne opisy. Wkrótce wyruszamy w te rejony i na pewno zahaczymy o Kozie Grzbiety :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam,czy polecając wyjazd w Kozie Grzbiety mogę skorzystać z wpis i zdjęć z Twojego bloga ?
    Chciałbym podlinkować w grupie na FB "Z Wrocławia w góry" . Zgóry dziękuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin