poniedziałek, 19 grudnia 2011

Szczeliniec Wielki (Góry Stołowe)

Lato 2011. 

Szczeliniec Wielki – najwyższy szczyt (919 m n.p.m.) w Górach Stołowych na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Należy on do Korony Gór Polski i jest jedną z największych atrakcji turystycznych Sudetów, z rezerwatem krajobrazowym i tarasami widokowymi z panoramą Sudetów. (Wikipedia)

Góry Szczeliniec Wielki chyba nie trzeba przedstawiać nikomu. To jeden z najbardziej znanych i popularnych szczytów w Sudetach. Można się pokusić nawet o stwierdzenie, że to jedna z najbardziej charakterystycznych gór w Polsce.
Szczeliniec Wielki i schronisko "Szwajcarka"


Na szczycie znajduje się schronisko PTTK "Na Szczelińcu", zwane też często "Szwajcarką", a przed nim - punkt widokowy na pobliskie wzniesienia i góry. Schronisko podobno od 2006 roku oferuje noclegi. Popularność Szczelińca ma niestety złe strony. Raczej nie można tam odpocząć w ciszy i spokoju... Zawsze jest sporo turystów, sporo rodzin z dziećmi itd...
Widok ze szczytu Szczelińca


Kilka ciekawostek dotyczących Szczelińca Wielkiego (za Wikipedią). 
  •  - Na szczyt Szczelińca prowadzi szlak składający się podobno z 665 schodów ułożonych w 1814 przez Franza Pabla, sołtysa pobliskiego Karłowa. 
  • - Odwiedziło go wiele znanych osobistości, m.in. Johann Wolfgang von Goethe. 
  • - Na Szczelińcu, a dokładniej w Piekiełku (w labiryncie form skalnych), kręcono film "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian"
Tablice pamiątkowe na Szczelińcu


Oprócz schroniska na rozległym szczycie Szczelińca jest spora ilość tarasów widokowych oraz labirynt przeróżnych form skalnych. Ale o tym w następnym poście. :-)
Jeden z licznych tarasów widokowych na Szczelińcu

7 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia!
    rzeczywiście, obracamy się w tych samych rejonach, dosłownie i w przenośni, mnie w Tatry tylko za daleko, niestety;(
    ale obiecuję sobie, że wreszcie kiedyś to nadrobię, najchętniej w nieupalne lato, albo późną wiosną, tylko jak przewidziec, kiedy tłumy w Zakopanem będą mniejsze?
    no i jeszcze trochę musze popracowac nad resztkami lęku wysokości...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuję... cieszę się, że zdjęcia się podobają :-)
    Mnie w Tatry też za daleko. Ja mimo, że swoje lata już mam, to w Tatrach byłem pierwszy raz (tylko weekend - 2dni). Ale warto. :-) A propo tłumów - to właśnie dlatego wybrałem Tatry od strony Słowacji. Oczywiście w Polskie Tatry też mnie bardzo ciągnie, podobno w tygodniu nie ma aż takich tłumów. A propo lęku wysokości - jest bardzo dużo tras bez większych ekspozycji. Tak więc jak widzisz musisz koniecznie spróbowac i skosztować Tatr. :-) Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w Tatry miałam swego czasu dośc blisko, bo pierwsze 22 lata swego zycia mieszkałam w Krakowie, ale wtedy jeździłam 'na co dzień' w Beskidy, Bieszczady, w Tatry tez,ale nie te wysokie;
    teraz jak wyżej - za daleko, za tłumnie, za wysoko;(
    ale mąż mi obiecuje, że wreszcie któregos roku wybierzemy sie właśnie na słowacką stronę;)
    co do wieku, hm - tyle mamy lat, na ile sie czujemy, a zdrowie pozwala;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo zachęcam, szczególnie po stronie słowackiej - dużo mniej ludzi, a tras o różnym stopniu trudności - mnóstwo. Niestety, z Wrocławia to jest kawałek drogi...
    Zazdroszczę Bieszczad, ja jeszcze nie byłem w tamtych okolicach.
    A propo ostatniego zdania - pełna zgoda :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Góry to ja nie za bardzo, ale znowu popodziwiam sobie chmury na pierwszym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tatry!!!!...piękne ,wysokie i malownicze....ach....
    -ale nasze Góry Stołowe-też są przepiękne,bogactwo form skalnych, różnorodność flory i fauny,mnogość rozmaitych szlaków,przestrzenie i krajobrazy ,a przede wszystkim bliskość ...
    pozdrawiam A..

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczeliniec jest wspaniały i to o każdej porze roku. A zimą stwarza zresztą nie liche wyzwanie dla naszej kondycji i umiejętności. Kto był, wie co mam na myśli. Cała specyfika tych jedynych polskich gór płytowych jest niezaprzeczalna. Uwielbiam tam jeździć.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin